Przez wysokie drewniane, zdobione roślinnymi rzeźbieniami drzwi, niechlujnie pokryte grubą warstwą jasno-orzechowej olejnej farby, co zupełnie dobierało im ich starożytnych urok i szlachetne pochodzenie, wychodziło się przed pałac wprost na żwirową aleję, która lekko opadając wiodła ku szerokiej bramie wjazdowej strzeżonej przez dwie solidne ceglane kolumny. Za bramą, prostopadle do niej, biegła wiejska żwirowo piaszczysta droga, wiodła wzdłuż parkanu, w obu kierunkach na wschód i zachód - mijając budynki gospodarcze i domostwa - przebiegała przez całą osadę - główna arteria komunikacyjna gospodarstwa, szlak dostaw drobnych towarów przemysłowych i produktów spożywczych do lokalnego sklepu, którego skromny budynek znajdował się mniej więcej na wprost bramy, trochę na lewo. Dokładnie na wprost budynek niewielkiej gorzelni.
 
#77
>